Cytologia szyjki macicy – dlaczego warto ją wykonywać?

2 185
Cytologia szyjki macicy – badanie obarczone sporym błędem, a jednak bardzo ważne. Mam prawie 31 lat, a cytologii miałam w swoim życiu… 10? 9? Na pewno było ich już sporo, a pierwsza odbyła się, gdy byłam na początku studiów. Miałam to szczęście, że nieświadomej sensu badania dziewczynie Pani ginekolog z akademickiej Przychodni Zdrowia pobrała wymaz z własnej inicjatywy, informując, że wynik będzie dostępny w ciągu 2-4 tygodni i że mam dzwonić.

Cytologia szyjki macicy – nie jest idealna, ale może uratować życie

Zadzwoniłam, grupa 1, wszystko super. I tak było przez całe studia – co roku chodziłam do tej samej pani ginekolog, a ona pobierała materiał do badania, po czym po niespełna miesiącu pojawiał się wynik pozytywny. Do dziś nie jestem pewna, jak to się stało, że bezpłatną cytologię miałam co roku, skoro NFZ „funduje” nam to badanie co 3 lata (chyba ciut za rzadko, ale dobre i to…). Może tak niewiele kobiet zgłaszało się na badanie, że pani Doktor niejako przekazywała mi ich dolę? A może wtedy panowały inne zasady?
Po studiach dalej kontrolowałam szyjkę macicy, bo chyba weszło mi to w krew. W międzyczasie grupa zmieniła się na 2 – też dobrze. Chyba ciągle nie dostrzegałam wagi tego badania, ale to nieistotne. Ważne, że coroczna cytologia szyjki macicy była dla mnie jak coroczne urodziny, Boże Narodzenie czy urlop. Była czymś, co po prostu musiało się pojawić, czymś naturalnym i oczywistym jak to, że oddychamy powietrzem. Elementem higieny psychicznej i zdrowego stylu życia. Samo pobieranie wymazu zawsze było nieco nieprzyjemne i wiązało się z dyskomfortem, ale nie bolało. To był dodatek do zwykłego badania ginekologicznego. Układałam się na fotelu, a po paru chwilach było po wszystkim – lekarz szczoteczką pobierał wymaz cytologiczny i… voila!

Czy cytologia szyjki macicy jest skuteczna?

Nie łudźmy się – badanie jest obarczone sporym ryzykiem błędu. Czułość tej metody diagnostyki to około 70%, a więc aż 3 cytologie na 10 mogą dawać fałszywie prawidłowy wynik. Dlatego tak ważne jest, aby wykonywać ją regularnie, co roku. Nowotwory, w tym rak szyjki macicy często (choć nie zawsze) rozwijają się latami. Coroczne badanie pozwala wychwycić ewentualne zmiany na wczesnym etapie. Jeśli zadbasz o to, aby wykonywać cytologię szyjki macicy co roku, zwiększysz swoje szanse na wynik zgodny z rzeczywistością.

U mnie jak dotąd wszystkie wyniki były dobre, poza niewielką grzybicą w czasie ciąży (częsta przypadłość). Szczerze mówiąc, wolę nie kupić sobie nowego ciucha, nie pójść do fryzjera, zjeść skromniej (ale wciąż zdrowo!), ale przeznaczyć tych kilkadziesiąt lub nawet więcej złotych na zdrowie i spokój ducha.

Cytologia tylko raz na 3 lata? To mit!

Nie dajmy się zwieść powszechnemu przekonaniu, że cytologię można wykonywać tylko raz na 3 lata. Owszem, taką częstotliwość gwarantuje program badań przesiewowych. Jednak nie wyklucza to wykonywania cytologii co roku, w ramach zasobów przychodni lub poradni ginekologicznej. Niestety, niewielu lekarzy wyjdzie samodzielnie z taką inicjatywą, dlatego należy samemu poprosić o badanie. Zapewniam, że większość medyków nie odmówi, słysząc, że chcecie zadbać o profilaktykę. A nawet jeśli – płatna cytologia szyjki macicy kosztuje około 30-40 zł. Taka kwota wydana raz w roku jest niczym w porównaniu z cierpieniem spowodowanym ewentualną chorobą. A rak szyjki macicy wykryty odpowiednio wcześnie jest wyleczalny, podobnie jak większość nowotoworów.

Pamiętajcie tylko, aby zapytać, czy w danym gabinecie materiał do badania pobierany jest przy pomocy specjalnej szczoteczki. W żadnym wypadku nie powinien to być wacik czy szpatułka. Pobranie materiału przy pomocy szczoteczki cytologicznej pozwala na dotarcie do komórek obecnych nie tylko na tarczy szyjki macicy, ale również w jej kanale.

Kolposkopia szyjki macicy – wybierz ją, jeśli objawy nie mijają

Brak pieniędzy rzadko może być wymówką, bo większość z nas stać nawet na wizytę prywatną u ginekologa, ten jeden raz w roku (co trzeci rok to badanie bezpłatne). Fakt, trzeba by wtedy czasem zrezygnować z łakoci, jakiegoś ciucha lub dwóch, może dokonać paru innych wyrzeczeń… Ale warto. Naprawdę warto! Pomyśl o swoim zdrowiu. Dla swoich bliskich, a przede wszystkim dla siebie. Nie szukaj wymówek, bo one zawsze się znajdą. Bądź rozsądna. Albo – jeśli jesteś mężczyzną – zadbaj o swoją kobietę, córkę, mamę i namów ją na badanie. Zawalcz o jej zdrowie. Działaj!

You might also like More from author

  • Ja się już wybieram od roku, ale się wybrać jakoś nie mogę. Czas nadrobić. A swoją drogą to wczoraj koleżanka, która pisze pracę magisterską podesłała mi ankietę do wypełnienia właśnie na temat raka piersi i nowotworów ginekologicznych. Chciała się dowiedzieć jaką mamy wiedzę na ten temat ja ze swojej strony uważam, że dobrą, ale niektóre koleżanki są porażone swoją niewiedzą

  • Nie mogę dotrzeć na cytologię po ciąży. To okropne, wiem! Tym bardziej ze to niewielki wydatek. Wciąż jednak coraz to nowe tematy mnie zajmują (najbardziej temat dziewięciomiesięcznego syna, który jest na maksa absorbujący:D). Kobietom nadal brakuje świadomości wagi tego badania (i w ogóle badań, nawet zwykłej morfologii!). Nie mowi sie o tym na lekcjach w szkołach, wielu rodziców nie tłumaczy wagi badań, nie zachęca sie, a państwo łaskawie daje sie bezpłatne badanie raz w czas. I to po 25roku życia! A wcześniej? Nigdy wcześniej – przed ciąża w wieku 22lat – lekarz ginekolog nie zachecal mnie do tego badania. Moze trafiałam na partaczy a moze takie jest przekonanie, ze w sumie to po co. Podobny problem dotyczy samobadania piersi. Kobiety nie potrafią go wykonać. A przecież to noże uratować życie.

Close