Cytologia szyjki macicy – dlaczego warto ją wykonywać?

2 853
Cytologia szyjki macicy to badanie, które może uratować życie. I choć nie każdy wynik jest w pełni miarodajny, to wciąż warto je wykonywać. Moje pierwsze badanie cytologiczne odbyło się, gdy byłam na początku studiów. Miałam to szczęście, że nieświadomej sensu cytologii dziewczynie Pani ginekolog z akademickiej Przychodni Zdrowia pobrała wymaz z własnej inicjatywy. Poinformowała przy tym, że wynik będzie dostępny w ciągu 2-4 tygodni i że mam dzwonić.

Cytologia szyjki macicy – nie jest idealna, ale może uratować życie

Zadzwoniłam, grupa 1, wynik idealny. Pojawiała się również „dwójka”, która też uznawana jest za wynik prawidłowy. I tak było przez całe studia. Co roku chodziłam do tej samej pani ginekolog, a ona pobierała materiał do badania, po czym po niespełna miesiącu pojawiał się wynik. Bezpłatną cytologię miałam co roku, mimo iż pokutkuje przekonanie, że NFZ refunduje badanie cytologiczne co 3 lata. Przyznam, że w żadnym gabinecie lekarskim nie odmówiono mi wykonania cytologii, gdy sama o nią prosiłam. Na pewno nie warto sugerować się wywieszonymi w poradniach informacjami, że cytologia wykonywana jest w odstępach trzyletnich. Jeśli tylko coś nas niepokoi, powinnyśmy niezwłocznie zrobić badanie, nawet jeśli okres „trzyletniej karencji” jeszcze nie minął. A nawet jeśli wszystko wydaje się w porządku, coroczna cytologia powinna wejść nam w krew. Pamiętajmy, że rak szyjki macicy rozwija się bezobjawowo, a we wczesnym stadium może być całkowicie wyleczalny. Jeśli kiedykolwiek dostanę odmowę wykonania badania, zrobię je prywatnie – to koszt około 30 zł. Koszt 3-4 kaw wypitych na mieście? Zdrowie jest dla mnie bezcenne.

Profilaktyka raka szyjki macicy – obowiązek każdej kobiety 

Po studiach dalej kontrolowałam szyjkę macicy, bo chyba weszło mi to w krew. W międzyczasie grupa zmieniła się na 2 – też dobrze. Chyba ciągle nie dostrzegałam wagi tego badania, ale to nieistotne. Ważne, że coroczna cytologia szyjki macicy była dla mnie jak coroczne urodziny, Boże Narodzenie czy urlop. Była czymś, co po prostu musiało się pojawić, czymś naturalnym i oczywistym jak to, że oddychamy powietrzem. Elementem higieny psychicznej i zdrowego stylu życia. Samo pobieranie wymazu zawsze było nieco nieprzyjemne i wiązało się z dyskomfortem, ale nie bolało. To był dodatek do zwykłego badania ginekologicznego. Układałam się na fotelu, a po paru chwilach było po wszystkim – lekarz szczoteczką pobierał wymaz cytologiczny i… voila!

Dlaczego piszę o cytologii jako o „obowiązku”? Bo uważam to właśnie za nasz obowiązek wobec samych siebie i naszych bliskich. I wyraz szacunku dla naszego ciała. I po prostu dla życia.

Czy cytologia szyjki macicy jest skuteczna?

Mimo że czułość cytologii może wynosić jedynie 60% (tyle wyników będzie prawidłowych), to i tak robię ją regularnie. Każde przeprowadzone badanie zwiększa szanse na wykrycie nieprawidłowości we wczesnym stadium. Dlatego tak ważne jest, aby wykonywać je co roku. Nowotwory, w tym rak szyjki macicy często (choć nie zawsze) rozwijają się latami. Coroczne badanie pozwala wychwycić ewentualne zmiany, zanim jeszcze dadzą wyraźne objawy. Jeśli będziesz wykonywać cytologię szyjki macicy w regularnych odstępach czasu, zwiększysz swoje szanse na prawidłową diagnostykę i szybsze leczenie.

U mnie jak dotąd wszystkie wyniki były dobre, poza niewielką grzybicą w czasie ciąży (częsta przypadłość). Szczerze mówiąc, wolę nie kupić sobie nowego ciucha, nie pójść do fryzjera, zjeść skromniej (ale wciąż zdrowo!), ale przeznaczyć tych kilkadziesiąt lub nawet więcej złotych na zdrowie i spokój ducha. Cytologia szyjki macicy należy do mojego podstawowego pakietu badań, które wykonuję każdego roku. Pisałam Wam o nich więcej w tekście Badania kontrolne, które powinnaś robić każdego roku – 5 filarów zdrowia.

Badanie cytologiczne tylko raz na 3 lata? To mit!

Nie dajmy się zwieść powszechnemu przekonaniu, że cytologię można wykonywać tylko raz na 3 lata. Owszem, taką częstotliwość gwarantuje program badań przesiewowych. Jednak nie wyklucza to wykonywania cytologii co roku, w ramach zasobów przychodni lub poradni ginekologicznej. Niestety, niewielu lekarzy wyjdzie samodzielnie z taką inicjatywą, dlatego należy samemu poprosić o badanie. Zapewniam, że większość medyków nie odmówi, słysząc, że chcecie zadbać o profilaktykę. A nawet jeśli – płatna cytologia szyjki macicy kosztuje około 30-40 zł. Taka kwota wydana raz w roku jest niczym w porównaniu z cierpieniem spowodowanym ewentualną chorobą. A rak szyjki macicy wykryty odpowiednio wcześnie jest wyleczalny, podobnie jak większość nowotoworów.

Pamiętajcie tylko, aby zapytać, czy w danym gabinecie materiał do badania pobierany jest przy pomocy specjalnej szczoteczki. W żadnym wypadku nie powinien to być wacik czy szpatułka. Pobranie materiału przy pomocy szczoteczki cytologicznej pozwala na dotarcie do komórek obecnych nie tylko na tarczy szyjki macicy, ale również w jej kanale.

Kolposkopia szyjki macicy – wybierz ją, jeśli objawy nie mijają

Warto pomyśleć o swoim zdrowiu. Dla swoich bliskich, a przede wszystkim dla siebie. Nie szukajmy wymówek, bo one zawsze się znajdą. Bądźmy rozsądne. A jeśli należymy do płci męskiej? Zadbajmy o swoją kobietę, córkę, mamę i namówmy ją na badanie. Zawalczmy o jej zdrowie. Jeśli cytologia niczego nie wykaże, a nam wciąż dokuczają niepokojące objawy, warto zdecydować się na kolposkopię szyjki macicy. W Polsce wciąż jest ona traktowana po macoszemu i nie wykonuje jej się profilaktycznie. Wierzę, że kiedyś to się zmieni i zyska na tym wiele kobiet. Więcej informacji o kolposkopii szyjki macicy można znaleźć w moim tekście Cytologia szyjki macicy nie daje pewności – co zamiast niej?.

Zdjęcie główne: Esther Wiegardt/www.unsplash.com

You might also like More from author

  • Ja się już wybieram od roku, ale się wybrać jakoś nie mogę. Czas nadrobić. A swoją drogą to wczoraj koleżanka, która pisze pracę magisterską podesłała mi ankietę do wypełnienia właśnie na temat raka piersi i nowotworów ginekologicznych. Chciała się dowiedzieć jaką mamy wiedzę na ten temat ja ze swojej strony uważam, że dobrą, ale niektóre koleżanki są porażone swoją niewiedzą

  • Nie mogę dotrzeć na cytologię po ciąży. To okropne, wiem! Tym bardziej ze to niewielki wydatek. Wciąż jednak coraz to nowe tematy mnie zajmują (najbardziej temat dziewięciomiesięcznego syna, który jest na maksa absorbujący:D). Kobietom nadal brakuje świadomości wagi tego badania (i w ogóle badań, nawet zwykłej morfologii!). Nie mowi sie o tym na lekcjach w szkołach, wielu rodziców nie tłumaczy wagi badań, nie zachęca sie, a państwo łaskawie daje sie bezpłatne badanie raz w czas. I to po 25roku życia! A wcześniej? Nigdy wcześniej – przed ciąża w wieku 22lat – lekarz ginekolog nie zachecal mnie do tego badania. Moze trafiałam na partaczy a moze takie jest przekonanie, ze w sumie to po co. Podobny problem dotyczy samobadania piersi. Kobiety nie potrafią go wykonać. A przecież to noże uratować życie.

Close