Badania profilaktyczne, które zrobiłam w marcu. Podsumowanie

15 1 346

Słyszeliście o Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej „Piękna bo Zdrowa” zainicjowanej przez Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości? Hasło tegorocznej akcji brzmi zabawnie, ale i prawdziwie: „Wpadnij na przegląd do ginekologa”. Ja swój „przegląd” zrobiłam w marcu, aby ze spokojem i pewnością wkroczyć w wiosnę. Nie mogłam też zapomnieć o profilaktycznym badaniu krwi i moczu – to podstawa!

O konieczności wykonywania regularnych badań pisałam w tekście Badania kontrolne, które powinnaś robić każdego roku – 5 filarów zdrowia. W marcu najważniejsza była dla mnie realizacja pakietu ginekologicznego, bo od mojej ostatniej cytologii minęły już dwa lata (robiłam ją w ciąży). Przyznam, że badanie cytologiczne chciałam zrobić już rok temu. Jednak lekarz ginekolog stwierdził, że o ile poprzedni wynik był prawidłowy, spokojnie mogę wykonać je dopiero za pół roku. Zaufałam. Z pół roku przesunięcia zrobił się co prawda rok, ale w końcu trafiłam do gabinetu lekarskiego.

WIZYTA U GINEKOLOGA – WAŻNY PUNKT MARCA

Na miejscu pan doktor wykonał podstawowe badanie ginekologiczne i przy okazji pobrał materiał do cytologii. Potem zrobił mi USG, w którym ocenił, w jakiej formie znajdują się narządy rodne. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Znalazł jedynie w macicy niewielką ilość płynu, który czasem pojawia się u kobiet na skutek pęknięcia pęcherzyka podczas owulacji lub pęknięcia niewielkiej torbielki. Traf chciał, że akurat dzień wcześniej przez jakiś kwadrans dosyć mocno pobolewało mnie podbrzusze. Ów płyn mógł być tego przyczyną, powodując podrażnienie. Lekarz uczulił mnie tylko, że gdyby ból się powtórzył i jednocześnie narastał i towarzyszyłyby mu osłabienie, nudności czy wymioty – wtedy trzeba ponownie zgłosić się na konsultację (nawet do szpitala).

Lekarz zapytał też, ile porodów mam za sobą (mam jeden) i czy planuję jeszcze dziecko. Przyznałam, że tak i to w ciągu najbliższych kilku miesięcy. I że jak najbardziej przyjmuję kwas foliowy. 🙂

Koniec końców wynik wizyty był pomyślny, nieprawidłowości nie stwierdzono. Pan doktor powiedział, że zaprasza mnie do siebie, kiedy będę już w ciąży 🙂

Po niespełna trzech tygodniach, właściwie kilka dni temu, pojawił się wynik cytologii – prawidłowy (w smsie informacyjnym nie wspomniano nic o grupie, ale podejrzewam, że była to najczęściej występująca „dwójka”). Kolejna cytologia za rok, chyba że wcześniej zacznę odczuwać jakieś niepokojące dolegliwości. O tym, dlaczego warto wykonywać cytologię regularnie możecie też przeczytać w tekście Kiedy ostatnio robiłaś cytologię szyjki macicy?

Badania profilaktyczne

USG PIERSI I SAMODZIELNE BADANIE

Na USG piersi się nie zdecydowałam z prozaicznego powodu – z powodu pieniędzy. Całość wizyty kosztowała 150 zł, a więc jednorazowo jest to spory wydatek. Dodatkowa kwota byłaby dla mnie w tej chwili zaporowa. Póki co pozostaje mi samobadanie, a jeśli znalazłabym coś niepokojącego – wizyta na NFZ.

Ale USG piersi i tak chodzi mi po głowie i planuję zrobić je w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

BADANIE KRWI – LUSTRO, W KTÓRYM PRZEGLĄDA SIĘ ORGANIZM

Morfologię krwi zrobiłam głównie dlatego, że wykonywałam ją w styczniu 2016 roku, a więc już dosyć dawno temu. Dodatkowo ostatnio czułam się osłabiona, zaczęły mi wypadać włosy, a nawet łamać się paznokcie.

Organizm wiedział co robi – dawał znać, że coś jest nie tak. Morfologia krwi wykazała anemię – zbyt niski poziom żelaza (33, gdzie norma to 60 w górę), wyraźnie obniżony hematokryt i nieznacznie obniżony poziom hemoglobiny. Podejrzewam, że anemia może mieć związek z tym, że karmię piersią już prawie 21 miesięcy i zapasy żelaza moje dziecko wyssało z mlekiem. 🙂

Na szczęście OB, poziom glukozy i badanie ogólne moczu wyszły w normie (poza odczynem zasadowym moczu, ale tu pani doktor stwierdziła, że jeśli w moczu nie ma żadnych innych zmian, nie ma się czym przejmować).

No i cóż – dostałam żelazo w tabletkach. Wolałam tego uniknąć, bo przyjmowanie tego pierwiastka często wiąże się ze skutkami ubocznymi, takimi jak zaparcia czy bóle brzucha. Postanowiłam jednak spróbować i póki co nie dzieje się nic złego. Zrobię jednak wszystko, aby więcej nie doprowadzić u siebie do znacznie obniżonego poziomu żelaza. To z tabletek i tak wchłania się gorzej niż z pokarmu, a nie jest całkowicie obojętne dla zdrowia. Poza suplementowaniem żelaza podjęłam też dodatkowe kroki, o których napiszę w osobnym artykule.

NASTĘPNY KROK – WIZYTA KONTROLNA U STOMATOLOGA

W kwietniu lub najpóźniej w maju planuję wizytę kontrolną u dentysty. Ostatnią kontrolę stanu jamy ustnej miałam w październiku, ale po tym, jak w ciągu niespełna roku pojawiły się u mnie dwa ubytki, wolę sprawdzać zęby częściej. Od zdrowia zębów i dziąseł zależy zdrowie całego organizmu, dlatego warto zwracać na nie baczną uwagę.

A Wy – co dobrego dla swojego zdrowia zrobiliście w marcu? A może macie kwietniowe plany dotyczące badań profilaktycznych? Dziewczyny – koniecznie wpadnijcie na przegląd do ginekologa. 🙂

Zdjęcie główne: Eric Rothermel/www.unsplash.com

You might also like More from author

  • Ania

    Często nie doceniamy jak ważne są badania kontrolne, fajnie, że o tym przypominasz:)

  • Paulina

    Trzeba koniecznie się badać! Ja też niestety zawsze mam jakąś wymówkę, ale teraz już na pewno się przebadam 🙂

  • Również staram się regularnie badań, przede wszystkim w temacie badań krwi, cytologii itd.

  • Też powinnam zrobić kilka badań ?

  • Aneta

    prawidłowe postępowanie, oby każda z nas tak podchodziła do własnego zdrowia i organizmu 🙂

  • Ja na szczęście pilnuję się bardzo jeśli chodzi o sprawy badań profilaktycznych. Szcześciem z nieszczęściu są badania krwi właściwie co 3 miesiące (jestem pod stałą opieką endokrynologa). Ginekolog to natomiast podstawa podstaw i zawsze namawiam wszystkie panie do corocznych badań – lepiej zrobić przegląd częściej i mieć spokój. Cytologię robię natomiast co 3 lata, jak NFZ przykazał, kiedyś robiłam co roku 🙂 A stomatolog – co pół roku, z uwagi na słabiutkie zęby. Lepiej zapobiegać niż leczyć 😉

  • Poszukująca Alla

    A ja jako nauczycielka biologii w gimnazjum przeprowadziłam w klasie, wśród dziewcząt ankietę – wyobraź sobie, że ponad 70% 15-latek nigdy nie było u ginekologa, a wszystkie miesiączkują… Zachęciłam je do pierwszej wizyty, a całą klasę do kontrolnych badań krwi ( bo okazało się, że większość nie pamięta, żeby kiedykolwiek miała takie badanie). Pozdrawiam

  • Anna Szlosek

    Bardzo wartościowy wpis, warto o tym pisać ! Ja staram się regularnie bywam u stomatologa, okulisty i robić podstawowe badania krwi i moczu, za to wizytę u ginekologa cały czas odwlekam w czasie, muszę w końcu się wybrać

  • Super, że dbasz o siebie i mówisz o tym innym. Ciągle mnóstwo ludzi zapomina o zupełnie podstawowych kontrolnych badaniach. 🙂 Znajdź sobie jakiegoś dobrego lekarza na NFZ i nie będziesz musiała tyle płacić, bo rzeczywiście badanie to 150 zł, a usg to byłoby kolejne 150 zł. W NFZ również mają dobry sprzęt, tyle że trzeba trochę poczekać na wizytę. No ale do rejestracji zawsze można pójść z wyprzedzeniem. 🙂

    • Myślałam o tym, tylko jakoś tak głupio mi powiedzieć: panie doktorze, nic mi nie dolega, chciałabym zrobić profilaktyczne USG piersi. Z drugiej strony, kiedy byłam w ciąży i rzeczywiście coś tam w piersi wyczułam, USG miałam zrobione bezpłatnie w ciągu kilku dni. Jeszcze na studiach pani ginekolog też dała mi skierowanie na bezpłatne badanie USG, kiedy poprosiłam ją o ręczne zbadanie piersi. Wiem, że sporo można uzyskać na NFZ i pewnie intensywniej bym z tego korzystała, gdyby nie małe dziecko i pracujący mąż oraz dziadkowie. PS W kwocie 150 zł było na szczęście i badanie zwykłe, i cytologia i USG dopochwowe. Nie było tylko USG piersi.

      • A, no to i tak całkiem nieźle na tym wyszłaś. Ale na NFZ nie krępuj się, serio. Ja np. zapytałam moją ginekolog, jak często mi przysługuje USG piersi, ona mi odpowiedziała, że raz na rok, więc po prostu ją poprosiłam o skierowanie na ten. 🙂 Nikt nie będzie robił problemów. 🙂

  • My już po badaniach krwi i moczu, ale stomatolog jeszcze przed nami. Ostatnia wizyta była jakoś w grudniu, ale następną wybierzemy się w okresie komunijnym – zawsze wtedy są luzy u stomatologów 😉

  • Stomatolog i na mnie czeka 🙂 W ogóle powinnam przejść się do kilku poradni czy gabinetów na badania, ale w czasie roku akademickiego nie za bardzo mam czas :C pozostają mi wakacje 🙂

  • ja taki mam kwiecień 🙂 przedwczoraj, wczoraj i dziś 😀 ps. dobrze, że przypominasz 🙂

  • Ewa Dratwińska

    Badania profilaktyczne są niezwykle ważne. Sama niebawem wybieram się na kontrolną morfologie. Dobrze, że to propagujesz☺